Z Marienbadu cz.1

Wśród wielkich światowych zdrojowisk jedno z pierwszych miejsc zajmiuje Marienbad. Siła uzdrawiająca jego źródeł znaną już była w r. 1609, w którym woda ta została poddaną dokładnym badaniom na polecenie Opactwa Premon-stratenzów z Tepl, do których tutejsze rozległe lasy wraz z źródłami należały i dotąd (poza dwoma mniejszemi rozparcelowanemi folwarkami) należą. W roku 1615 badał je po raz drugi na wyraźny rozkaz cesarza Rudolfa II niejaki dr. Prudentius, który napisał o sile uzdrawiającej tych źródeł osobną rozprawę w języku łacińskim.

Z biegiem czasu rosła sława tych -wód wskutek zdumiewających wyników kuracyjnych tak w formie picia wody, jak i w formie kąpieli — tak iż dziś — dzięki zabiegom Zakonu w Tepl i umiejętnej, stylowej inwesjtycji budowlanej — zasługuje Marienbad słusznie na nazwę „perły” między zdrojowiskami. Budynki kąpielowe, różne urządzenia i pawilony kuracyjne, park, kolonada, ścieżki i t. d. — wszystko to jest nietylko pod względem piękności, ale i pod względem praktyczności wprost luksusowe.

Ze względu na przewanżającą liczbę kuracjuszów, niedomagających pod względem serca — opatrzono ścieżki, przeszywa- jące w najróżniejszych kierunkach okoliczne lasy, nnawet na bardzo znaczną odległość, znakami orjentacyjnemi według pięciu kolorów, odpowiadających pięciu stopniom wzniesienia i stromości, tak iż zasobny w wagę kuracjusz czy kuracjuszka, obrawszy sobie na przechadzkę ścieżkę, oznaczoną np. barwą czerwoną, nie musi się obawiać, że będzie się trzeba gdzieś drapać lub schodzić „o czterech”.

Post a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.