Wspomnienia z walk o Śląsk Cieszyński. cz.1

W chwili ukończenia wojny światowej stosunki na Śląsku Cieszyńskim zostały prow izorycznie aż do ostatecznego rozgraniczenia te terytorjalnego uregulowane umową listopadową (5. X I . 1918), zawartą między Radą Narodową Księstwa Cieszyńskiego a Krajowym Národním výborem dla Śląska.

W myśl tej umowy, pod kompetencję Rady Narodowej podpadał powiat bielski i cieszyński oraz gminy powiatu frysztackiego o dotychczasowym polskim zarządzie. Postanowienia powyższej umowy były respektowane przez obie strony tylk o do 23 stycznia 1919 r. W dniu tym bowiem Czesi dali hasło do bratobójczej w alki, rozpoczynając znienacka marsz 16-tysięcznej arm ji na podbój całego Śląska Cieszyńskiego.

Trzema szlakami posuwały się wojska czeskie: od Bogumina ku Zebrzydowicom, od Ostrawy ku Cieszynowi oraz od Czadcy w stronę Jabłonkowa. W zdłuż całej lini granicznej polsko-czeskiej zawrzał bój pobratym czych narodów. Po stronie polskiej niecały tysiąc regularnego żołnierza, m ilicja i rzesze bohaterskich górników, uzbrojonych w kilofy — po stronie czeskiej 16-tysięczna, znakomicie wyekwipowana, przybyła z Francji i Włoch armja.

Polska spławiona cala we k rw i, jak długa i szeroka zasnuta mgłą pożogi wojennej, pow strzymująca grożący od wschodu zalew bolszewizmu, broniąca rękami dzieci i kobiety polskości Lwowa, oswabadzająca Śląsk Górny i Poznańskie z kleszczy niemieckich, nie mogła zagrożonej ziemi piastowskiej przyśpieszyć z doraźną pomocą. To też korzystając z chwilowej naszej niemocy, wykorzystując krytyczne położenie Polski, Czesi posuwali się naprzód. Słabe wojska polskie stawiły pierwszy opór dopiero na lin ji Karwina-Stonawa-Frysztat.

Post a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.