Uprawa zboża nie opłacalna

Wszyscy rolnicy godzą się dziś na jedno, że uprawa zbóż mniej się opłaca, niż roślin pastewnych. I nietylko dlatego, że Za mięso i przetwory zwierzęce można jeszcze jaką taką cenę uzyskać, ale i dlatego, że po roślinach pastewnych, różnych strączkowych, koniczynach i okopowych wszystko co zasiać — pewniejsze niż po kłosowych.

Prawda, że z temi pastewnerni roślinami więcej kłopotu, bo i sprzęt czasem się przewleka i osypują się łatwiej — ale co bez kłopotu na świecie?
Więc jeśli to już taki porządek nastał, że musimy się ratować trudniejszemi zabiegami uprawy takich właśnie roślin, to trzeba i takie wybierać, które lepiej opłacą ten wysiłek uprawowy.

Bo to nie wszystko jedno, czy się posieje np. groch Wiktorję, czy też groch drobny, co to jeden czarny, drugi biały, a trzeci żółty. I dziś już nie wolno, jak to kiedyś bywało, sypnąć byle jakiem nasieniem po gnojonym ugorze i przyorać ten groch — choć to było bez kłopotu. Dziś trzeba wybrać nasienie najlepsze, nawet przebrać palcami — by ani jedno ziarnko nie było robaczywe, połupane — ale celne wielkie i piękne.

W ten czas można mieć pociechę z plonu, zwłaszcza jak się tak groch wieloch posieje w rzędy, potem podziabic,” oczywiście na gruncie czystym, doprawionym i umiarkowanie zasilonym. Powiadam umiarkowanie, bo choć nie zawadzi pod groch taki nawet trochę azotniaku podsypać, to jednak nie można go siać na świeżym gnoju, boby się sprzątnęło grochowiny.

Trzeba mu dać nawozu potasowego i fosforowego trochę, przytem wybierać grunt nie za tęgi i nie za niski. Podobnie i uprawę wyki prowadzi się lekceważąco, a tymczasem mamy już nową odmianę, zwaną „Solo”, która o wiele plenniejszą i lepszą daje paszę, niż nasza zwykła mieszana z różnych ziarn, o rożnem pochodzeniu.

Post a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.