Czy to było potrzebne? manifestacja cz.3

Nie wywołała jej bowiem żadna ze strony Polski prowadzona akcja, żaden krok naszego rządu, a już najmniej postępowanie Polaków, będących obywatelam i czeskimi. Jeżeli zaś Czesi chcieli w ten sposób wyrazić swoje niezadowolenie z polskiej państwowej polityki zagranicznej, to droga, którą obrali, jest najmniej właściwa i w stosunkach międzynarodowych wręcz niedopuszczalna.

Mowy, wygłoszone przy tej sposobności, miały ton bardzo ostry i były wyraźnie przeciw Polsce skierowane. Zwłaszcza przem ówienie posła Szpaczka w yróżniało się agresywnością i zawierało ustępy, których komisarz rządowy, jeżeli na zgromadzeniu był obecny, nie powinien był tolerować. Demonstracja cieszyńska robiła wrażenie, jakby Czesi obawiali się jakiegoś zamachu na Śląsk Cieszyński.

Nie wahamy się stwierdzić, że obawy takie nie mają najmniejszego uzasadnienia, że zostały wywołane sztucznie i śmiało można je określić jako wręcz niedorzeczne. W olno nam zatem postawić pytanie, z jakich pobudek czynniki rządowe w Czechach demonstrację tę nietylko tolerowały, ale udzieliły jej nawet pośredniego poparcia? Nie sądzimy, aby to był najlepszy sposób usunięcia dotychczasowych zadrażnień w polsko-czeskich stosunkach.

Demonstracja cieszyńska pozostanie zapewne bez odpowiedzi. Uważamy ją za robotę sztuczną i dlatego nie przywiązujemy do niej większej politycznej wagi. Nie można jednak powstrzymać się od uwagi, że była ona politycznym błędem, który winien być co prędzej naprawiony.

Post a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.