Czy to było potrzebne? manifestacja cz.2

Ale potem przyszły zajścia śląskie, które — muszą to Czesi zrozumieć — utkwiły silnie i dotkliwie w zbiorowej duszy polskiej. Nie będziemy tych zajść szczegółowo omawiać, gdyż nie jest bynajmniej naszym zamiarem stosunki pom iędzy obu, tak blisko spokrewnionymi narodami, zadrażniać i zaogniać.

Przypominamy więc tylko pokrótce, że Polska odczuła podział Śląska Cieszyńskiego jako ciężką krzywdę i niem niej boleśniej odczuwa niesprawiedliwe traktowanie Polaków, mieszkających w czeskiej części tej prow incji.Wprawdzie w ostatnich czasach wiele się zmieniło na lepsze pod tym względem, zwłaszcza w dziedzinie szkolnictwa.

Niedawne to jednak czasy, kiedy w czysto polskich gminach zakładano czeskie szkoły dla sztucznie tw orzonej większości, kiedy polskim gminom narzucano wprost przemocą czeskich wójtów i burmistrzów, kiedy wreszcie nawet parafje czysto polskie obsadzano duchownymi czeskiej narodowości. Prowadzono słowem politykę wynarodowienia 200.000 garści Polaków i ta właśnie polityka, wzorowana na najgorszych przykładach niemiecko-rosyjskich, wywołała w Polsce najsilniejszą reakcję uczuciową.

Dlaczego przypominamy te rzeczy? Oto dlatego, ponieważ w ubiegłą niedzielę w Czeskim Cieszynie odbyła się zorganizowana niewątpliwie za wiedzą i przy dyskretnej pomocy rządu czeskiego antypolska manifestacja. Jest ona dla nas tern przykrzejsza, że usiłowano jej nadać charakter protestu miejscowej ludności przeciw Polsce.

Tymczasem dobrze wiemy, w jaki sposób tego rodzaju demonstracje przychodzą do skutku. Po prostu z pobliskich Moraw sprowadza się do polskiego Śląska setki czy nawet tysiące m orawskich Czechów, którzy odgrywają tam rolę reprezentantów Śląska. Nie umiemy sobie nawet dobrze wytłumaczyć, jaki byl powód i jaki był cel tej hałaśliwej demonstracji.

Post a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.